18 Aug
Test: BMW M3 Touring


Przed Państwem najlepszy samochód z dużym bagażnikiem jaki kiedykolwiek powstał. Stwierdzenie śmiałe ale na dzień dzisiejszy w 100% prawdziwe. 

Przyjmując potoczną nomenklaturę stosowaną w pewnych kręgach, "Hyperkombi" od BMW jest adresowane do kierowców, którzy nie tolerują kompromisów w prowadzeniu ale potrzebują praktyczności w trakcie użytkowania.



Przy pierwszym kontakcie dziwi, jak grzecznym daily potrafi być M3. W aucie jest cicho i komfortowo, skrzynia płynnie zmienia biegi a z wydechu wydobywa się przyjemny pomruk. Zapewniam, że codzienna eksploatacja i obowiązki rodzinne nie są żadnym wyzwaniem. Touring wręcz dobrze czuje się w tej roli. Dodajmy do tego M-Xdrive zapewniający trakcję absolutną z przyjemną preferencją tyłu i otrzymujemy uniwersalne, skuteczne i bezpieczne auto rodzinne.



Jednak niech nie zmyli was znienawidzone na naszym rynku nadwozie - to nie jest usportowione kombi. To udomowiony samochód sportowy czerpiący garściami ze stosowanych od lat i sprawdzonych na torach przepisów na budowę zbalansowanego i szybkiego auta spod znaku ///M. Wystarczy wcisnąć zakodowany wcześniej przycisk M1 lub M2, by odłączyć przednią oś i zmienić osobowość auta nie do poznania. Za jednym wciśnięciem przycisku budzimy do życia agresywne M3.



Wydech ryczy, zmiany biegów kopią w plecy a samo nadwozie budzi się do życia. Doskonały balans powoduje, że samochód jest rzutki jak M4 pomimo większej masy i wyżej umieszczonego środka ciężkości - zwłaszcza w tyle. W tym trybie bezmyślne wciskanie gazu nie przejdzie - M3 reaguje na każdy ruch kierowcy co jest naturalnie jego potężną zaletą. We wprawnych rękach auto jest niesamowicie usłuchane. Jeśli natomiast przesadzimy, należy liczyć się z konsekwencjami. I to jest piękne! To jedyne na świecie kombi w którym można doskonalić swoje umiejętności jazdy sportowej bo samochód wręcz zachęca do eksplorowania limitów jego przyczepności. I nigdy nie ma dość. Świetne jest zawieszenie, które nie jest na siłę utwardzone ale dopracowane tak, by nie wybić samochodu z toru jazdy nawet na najgorszych polskich drogach. Koła zawsze kleją do nawierzchni a linearna praca amortyzatorów jest przewidywalna i skuteczna. W końcu w fazie testów Touring dostawał wycisk na niezbyt równym Nordschleife.



Nowe M3 Touring wprost niszczy konkurencję pod względem wyrafinowania konstrukcji, osiągów (szybszy nawet od RS6) i oldschoolowego charakteru. Rzędowa szóstka głęboko wsunięta za przednią oś, dyferencjał ze szperą, możliwość korzystania jedynie z tylnej osi po odłączeniu przodu - do pełni szczęścia brakuje jedynie manuala! Wiele droższych aut sportowych może pozazdrościć mu gracji i zwinności a przecież to... kombiak. Dla kogo więc stworzone zostało M3 z dużym bagażnikiem? Wbrew pozorom nie dla szukających rodzinnego auta na trasy. To samochód dla pasjonatów, którzy nie chcą rezygnować z angażującego prowadzenia ale nie mogą sobie pozwolić na małe nadwozie. 

Jeśli masz rodzinę i psa, bez problemu pojedziesz z nimi na wakacje a w weekend zapomnisz o dużym bagażniku w trakcie czasówki na trackday'u. Taki kompromis to rzecz do tej pory niespotykana.



#PersonalAutomotiveAdvisor #BMW #M #M3 #M3Touring #G81