Test: Jaguar I-Pace Electric Tour


14 Jul


Jaguar I-Pace



W dniach 06 i 07 lipca 2018 na zaproszenie poznańskiego salonu Jaguar Karlik wziąłem udział w “Jaguar I-Pace Electric Tour”. Event organizowany w kilku dużych polskich miastach miał na celu zaprezentowanie nowego modelu brytyjskiej marki, jak i bezpośrednie zapoznanie testujących z technologią elektryczną stosowaną przez producenta. 



Prezentacja



Po wejściu do salonu można było zapoznać się z jednym z egzemplarzy. Auto zwraca uwagę gabarytem - jest duże, choć zgrabne. Porównywalne długością do BMW X4 choć  o 6 cm od niego niższe. Bryła nadwozia jest obiektywnie ładna, ale nietypowa. Samochodu nie można zakwalifikować jako SUV’a - choć producent twierdzi że auto dobrze radzi sobie w terenie (co w trakcie jazd testowych nie zostało zweryfikowane ponieważ zaplanowana trasa zakładała jedynie jazdę po ulicy). Bryła nadwozia przypomina dużego crossovera. Przypomina, ponieważ stylistyka jasno pokazuje że jest to samochód elektryczny. 




Bardzo długi rozstaw osi oraz wysoko umieszczona krawędź drzwi  zdradzają, że pod podłogą auto skrywa baterie magazynujące energię potrzebną do przemieszczania się. Prócz tego, samochód wygląda jak typowe nowoczesne auto. Widać że producent poświęcił sporo uwagi na dopracowanie aerodynamiki nadwozia. Klamki które całkowicie chowają się w drzwiach lub rozbudowany tylny dyfuzor świadczą o pracy wykonanej w tunelu aerodynamicznym.




Specyfikacja techniczna



Zanim doszło do jazdy testowej przekazano nam sporo informacji o innowacyjnym napędzie i jego kluczowych cechach:



I-PACE ma zasięg 480 km w cyklu WLTP1. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu baterii litowo-jonowych o pojemności 90 kWh które ważą 613 kg (masa własna samochodu to 2133 kg). Zasięg aut elektrycznych wzrasta z roku na rok co świadczy o postępie technologicznym w tej materii. Im większy zasięg, tym bardziej uzasadniony staje się zakup  auta elektrycznego. Podczas prezentacji zapewniano, że popyt na elektryki cały czas wzrasta i że nastąpi na nie światowy boom tak jak w przypadku telefonii komórkowej czy internetu. Pytanie tylko kiedy wydarzy się to na polskim rynku, i jeśli tak się stanie - kiedy energia elektryczna pozyskiwana będzie ze źródeł odnawialnych, a nie głównie z węgla.


Moc samochodu i pojemność baterii plasuje ten model jako bezpośredniego konkurenta Tesli. Oczywiście przedstawiciele Jaguara nie omieszkali bezpośrednio aut porównać:



Wygląda na to, że w Europie Tesla ma poważnego konkurenta, a w Polsce została nawet pokonana. Dużo lepsza cena samego samochodu, możliwość jego zakupu na terenie kraju a przede wszystkim - istniejąca sieć punktów serwisowych to główne elementy przemawiające na korzyść Jaguara. 

Ogromnym plusem I-Pace jest doświadczenie zdobywane przez markę w wyścigach Formuły E - elektrycznego odpowiednika Formuły 1. Wyścigi tej klasy odbywają się w większych miastach na świecie (na przykład w Berlinie). Historia pokazuje, że producenci którzy aktywnie udzielają się w sporcie samochodowym na wysokim poziomie, dużo szybciej rozwijają swoją technologię i dopracowują ją lepiej niż konkurenci którzy w takich zmaganiach udziału nie biorą. Duży plus.



Prowadzenie



Po omówieniu najważniejszych elementów technologicznych i samego samochodu nadszedł czas na przejście do samochodów. Do dyspozycji uczestników było kilka sztuk przedprodukcyjnych egzemplarzy gotowych na jazdę testową. Po wejściu do auta i zajęciu komfortowej pozycji w pełni elektrycznym fotelu przyszedł czas na jazdę. 



Trasa obejmowała drogę krajową oraz odcinek drogi ekspresowej pozwalający sprawdzić jak samochód zachowuje się przy wyższych prędkościach. Odczucia z jazdy z uwagi na masę samochodu można porównać do prowadzenia dużego suva. I-pace ma zawieszenie pneumatyczne co powoduje bardzo wysoki komfort - póki przemieszczamy się na wprost. Bardzo duża masa samochodu ( 2133 kg ) to typowy atrybut samochodu elektrycznego którego nie da się zatuszować. Dopóki sprawdzamy przyspieszenie ( 4.8s do 100 km/h ) lub wyprzedzamy samochody na drodze krajowej I-pace imponuje elastycznością, dynamiką nabierania prędkości ale także hamowaniem. Hamulce jak przystało na samochód europejski spisują się bardzo dobrze (jak na auto o masie 2100 kg ). Zupełnie inaczej niż w Tesli model S, który miałem okazję prowadzić. Ten konkretny egzemplarz pochodził jednak z rynku amerykańskiego, co może tłumaczyć słabszy układ hamulcowy. Niemniej jednak, Jaguar hamuje zdecydowanie lepiej.

Ponadto, jak w większości samochodów elektrycznych możemy aktywować system hamowania rekuperacyjnego, czyli hamowanie regeneracyjne. System powoduje, że zamiast marnować energię w postaci ciepła wydzielanego w skutek tarcia klocków o tarcze, opór stawiają obydwa silniki elektryczne co wpływa korzystne i na zasięg i na skuteczność wytracania prędkości. Przy odrobinie wprawy hamulec wystarczy wcisnać poniżej 20 km/h by całkowicie zatrzymać samochód. Do tego momentu można obejść się bez pedału hamulca.

 


Minusy prowadzenia samochodu dają się we znaki w trakcie dynamicznego pokonywania zakrętów oraz w trakcie jazdy drogą ekspresową lub autostradą. Póki trzymamy się przepisowych limitów prędkości samochód dzielnie skręca, nie przechylająć się zanadto. Problem zaczyna się gdy zbliżamy się do limitu przyczepności opon, który z winy masy pojazdu objawia się wcześnie. Zaczyna się od pisku opon, a następnie samochód płużąc podsterownie zmierza na zewnątrz zakrętu. Jako że jest to auto elektryczne z napędem na 4 koła, pozostaje nam odpuścić gaz i poczekać aż opony wrócą do swojej strefy komfortu, zamilkną i ponownie zapewnią trakcję. Zastosowany system wektorowania momentu obrotowego na pewno pomaga skręcać ciężkiemu elektrykowi i walczy z samochodem za kierowcę, niestety nie eliminuje minusów podwozia.

Kolejny problem I-pace’a to zachowanie auta przy prędkościach autostradowych rzędu 130 - 160 km/h. Jaguar jest bardzo podatny na boczne podmuchy wiatru czy strumień powietrza wydobywający się z przed ciężarówki (nadwozie odczuwalnie buja się przy wyprzedzaniu dużych pojazdów) oraz niepewnie zachowuje się przy zmianie pasa. Sama stabilność kierunkowa samochodu również pozostawia sporo do życzenia, co skutkuje ciągłym korygowaniem toru jazdy w trakcie szybkiego podróżowania. Cóż - może Jaguar nie został po prostu do tego stworzony?



Podsumowanie



Samochody elektryczne pomimo bardzo szybkiego rozwoju to nadal konstrukcje wymagające sporego nakładu pracy inżynierów, nie tylko w kwestii zasięgu czy masy baterii, ale przede wszystkim w kwestii zachowania na drodze. Jeżeli rzeczywiście mają spowodować globalną rewolucję muszą być przynajmniej równie dobre jeśli nie lepsze od samochodów zasilanych silnikiem spalinowym - a te, jak wiadomo można z łatwością nabyć, serwisować praktycznie wszędzie i cieszyć się ich doskonałą pracą silnika, ergonomią wnętrza czy zachowaniem na drodze. Dla bardzo wielu użytkowników samochodów to właśnie prowadzenie jest głównym wyznacznikiem przy decyzji o wyborze danego modelu samochodu. O praktycznie nieograniczonym zasięgu (z uwagi na dostęp do paliwa) nie wspominając.

Reasumując - brawa należą się Jaguarowi za stworzenie swojego pierwszego w pełni elektrycznego samochodu produkowanego seryjnie, który łączy luksusowy charakter marki, na rynku jest bardzo konkurencyjnym samochodem elektrycznym oraz obiektywnie wzorowym środkiem transportu. Jeżeli przyszłość ma posiadać cechy I-pace’a, to nawet z napędem elektrycznym będzie oferować najlepsze aspekty obecnej motoryzacji.




1 - WLTP jest nowym procesem wprowadzonym w 2017 r., który mierzy zużycie paliwa, zużycie energii, zasięg i emisję spalin w samochodach osobowych w Europie. Ma na celu dostarczenie wartości najbliższych rzeczywistemu zużyciu. Testowi poddawane są pojazdy z opcjonalnym wyposażeniem oraz z bardziej wymagającą procedurą testową.